wtorek, 1 sierpnia 2017

[#1 Książki w biegu] "Black Ice" Becca Fitzpatrick, "Kiedy cię poznałam" Cecelia Ahern ☺

Hej, Książkożercy! ♥
Dziś przychodzę do Was z czymś nowym. Pomysł na posty tego rodzaju chodził mi po głowie już kilka lat temu, gdy prowadziłam swojego pierwszego bloga, jednak nigdy nie miałam okazji wprowadzić go w życie. ;)

Książki w biegu to nic innego, jak cykl wpisów z moimi opiniami o książkach. Od klasycznych recenzji różni się tym, że jest o wiele krótsza, ponieważ zajmuję się w niej tylko ogólnikami. Ponadto, w jednym wpisie umieszczam od 2 do 4 opinii o książkach, które przeczytałam i są godne wspomnienia, ale nie mam czasu tworzyć o nich dłuższych wpisów albo po prostu nie mam o nich zbyt dużo do opowiedzenia.

Mam szczerą nadzieję, że ciepło przyjmiecie tę nowość. ♥



-----

"Każdy musi mieć jakieś sekrety (...). Dzięki nim jesteśmy podatni na ciosy."

Tytuł: Black Ice
Tytuł oryginalny: Blck Ice
Autorka: Becca Fitzpatrick
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Otwarte (moondrive) 
Rodzaj: młodzieżówka, thriller

Britt bardzo starannie przygotowywała się do przerwy wiosennej, kiedy to miała odbyć wyprawę wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Czytała różnego rodzaju poradniki, poznawała szlaki górskie górski, gromadziła potrzebny sprzęt... Wszystko to miało pomóc dziewczynie w zaimponowaniu jej byłemu chłopakowi, Calvinowi (bratu najlepszej przyjaciółki, z którą planowała wyprawę), do którego wciąż coś czuła.
Bohaterka, która miała zatrzymać się w domku letniskowym rodziców wyżej wymienionej dwójki, nie zdołała dotrzeć na miejsce, ponieważ przeszkodziła jej w tym burza śnieżna.
Dziewczyna zostawia samochód i wyrusza w poszukiwaniu pomocy i schronienia. Podczas wędrówki trafia na domek, zamieszkały przez dwóch dziwnie zachowujących się mężczyzn.
Britt jeszcze nie wie, że czeka ją naprawdę niebezpieczna podróż, w której stawką jest jej życie.

"Najlepszym sposobem na wybrnięcie z kłamstwa jest powstrzymanie się od powiedzenia kolejnego."


Pierwsza sprawa - warsztat. Becca Fitzptrick robi naprawdę wielkie postępy jeśli chodzi o pióro. "Black Ice" jest napisana lekką ręką, której nie brakuje stylu. Fabuła książki nie nudzi, jest bardzo dynamiczna i dość zaskakująca (choć najważniejszej rzeczy można się aż nazbyt łatwo domyślić - tak było w moim przypadku). Akcja nie przymula, dzięki czemu powieść czyta się z przyjemnością i ciekawością tego, co wydarzy się dalej.

Największą zmorą tej książki jest jej główna bohaterka - Britt. Dziewczyna przez prawie całą książkę mamrocze, wzdycha i rozmyśla o tym, jaki to Calvin nie jest cudowny, bohaterski i że przecież zaraz ją uratuje, bo przecież jest taki wspaniały... Nie, nie, nie. Kto czyta TAGi ten wie, że największą nienawiścią darzę postaci, które nie mają własnego zdania, rozczulają się nad sobą oraz liczą na to, że inni zrobią coś za nią (Księżniczka Britt w opałach! Calvinie Wspaniały - do boju!).

Czy ta książka niesie ze sobą jakieś przesłanie? Wydaje mi się, że próbuje nam ona przekazać, że nie warto całe życie polegać na innych, ale walczyć o własną niezależność. Jeśli przez całe życie polegalibyśmy na wszystkich dookoła, to co byśmy zrobili pozostając sami? Właśnie, bylibyśmy kompletnie bezsilni i właśnie tę mądrość najmocniej próbuje nam przekazać "Black Ice". Ponadto stosuje się tutaj dość mocnych chwyt, pt. pozory mylą i nic nie jest do końca takie, jak się wydaję. W moim odczuciu, to właśnie ten punkt najbardziej przemawia na korzyść pozycji, o której tutaj mowa.
-----

"Kiedy gąsienica myślała już, że świat się skończył, stała się motylem."


Tytuł: Kiedy cię poznałam
Tytuł oryginalny: The Year I Met You
Autorka: Cecelia Ahern
Liczba stron: 415
Wydawnictwo: Akurat
Rodzaj: literatura piękna, literatura obyczajowa

Jasmine jest pracoholiczką i kobietą sukcesu, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Ponadto jest również kochającą i trochę nadopiekuńczą siostrą wobec chorej na zespół Downa Heather.
Całe jej życie wywraca się do góry nogami, gdy zostaje zwolniona i wysłana na przymusowy urlop ogrodniczy.
To wydarzenie sprawia, że kobieta wciąż szuka czegoś, co zapełniłoby jej pustkę po stracie pracy.
Jedną z czynności Jasmine jest wieczorne podglądanie sąsiada mieszkającego naprzeciw - Matta Marshalla, znanego radiowego dj'a. Kobieta szczerze znienawidziła go za to, że podczas jednej z prowadzonych przez niego audycji nie zareagował na złośliwe komentarze, kierowane wobec ludzi z zespołem Downa.
Z Mattem jednak dzieje się coś złego - prawie każdego wieczora wraca do domu późną nocą pijany, awanturując się z rodziną oraz będąc przez to zmorą sąsiadów.
Przez zbieg okoliczności, Jasmine poznaje go bliżej... i zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest takie, jak się z początku wydaje.

"Żeby pofrunąć, trzeba najpierw oczyścić skrzydła z gówna. Pierwszy krok: rozpoznać, co jest gównem. Zrobione."

Zwykle zostawiam sprawy wydania bez komentarza, ale jeżu kolczasty... Książkożecy drodzy! Nie dajcie się zwieść tej roześmianej parce na okładce! A ten róż? Doprawdy kpina. "Czasem tylko jeden mały krok dzieli nienawiść od miłości" - ten napis jest kompletnie nieadekwatny do treści książki (gdyby zmienić słowo miłość na przyjaźń - w porządku, ale tam jest słowo miłość!), jak i dwa poprzednio wspomniane punkty. To nie jest głupi romans!

"Kiedy cię poznałam" to nie kolejny romans, jakich na rynku wiele - co to, to nie!
Jest to powieść o tym, jak łatwo jest upaść i zatonąć we własnych ambicjach. Również o tym, że o niebo prościej jest podnieść się oraz funkcjonować, gdy dopuszczamy do siebie innych ludzi, dajemy sobie pomóc. Cecelia Ahern przedstawia przepiękny obraz osób, które w samotności mogły, bardzo łatwo, stracić wszystko, co w życiu ważne - rodzinę, pracę, człowieczeństwo. Autorka ukazuje, jak dzięki swojej wzajemnej pomocy, dwoje ludzi powoli odnajduje spokój i to, na co w pełni zasłużyli - szczęście.

Książka została napisana w dość ciekawej formie. Otóż narratorką jest główna bohaterka, Jasmine, która tak jakby, spisała pamiętnik czy coś w tym rodzaju, zwracając się w nim bezpośrednio do Matta - bardzo spodobał mi się ten pomysł.
Autorka ma bardzo przyjemne i lekkie pióro, przez co powieść czyta się dość szybko oraz z przyjemnością. Jedyne ale, jakie mam co do tej powieści to to, że jest w niej bardzo mało dialogów i cała masa opisów wszystkiego, co jest odrobinę monotonne i nudnawe. Sama fabuła jest jak najbardziej na plus.

~Wilcza Dama

14 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł na cykl. Ja też nieraz mam problem z rozpisaniem się o jakiejś książce na tyle mocno, by opublikować to jako oddzielną "pełnowartościową" recenzję.
    xoxo
    L. (http://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj skąd ja znam ten kłopot z rozpisaniem się na tyle, by można było stworzyć z tego oddzielną recenzję! Wpycham wtedy co się da, żeby objętość tekstu sprawiała wrażenie większej: cytaty, zdjęcia, informacje o książce xD Poza tym ludzie rzadko kiedy czytają kropka w kropkę całą recenzję, więc takie krótsze opinie wyjdą Ci tylko na plus :D
    O Black Ice moja przyjaciółka od dawna mówi, że była nią zachwycona, ale ja jakoś nie bardzo jestem przekonana...Do teraz nie mogę się za nią zabrać.
    Za to z Cecelią Ahern spotkam się ponownie z wielką chęcią, bo czytałam tylko ,,Love Rosie'' jej autorstwa ^^

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rówież zabierałam się za "Black Ice" jak sójka za morze przez naprawdę dłuuugi czas, hahah. Jednak bardzo cieszę się, że w końcu przyszedł na nią czas, bo - pomimo głównej bohaterki - polubiłam tę książkę (nie, nie tylko ze względu na to, że Becca Fitzpatrick to autorka, od której zaczęła się moja przygoda z czytaniem "na serio"). ;)
      Polecam! Czytałam już "PS Kocham Cię", "Zakochać się" oraz "Kiedy cię poznałam" Cecelii i żadna z tych pozycji mnie nie zawiodła (a ponoć najlepsza - "Love, Rosie" - nadal przede mną). ♥

      Usuń
  3. Również czytając Black ice nie lubiłam Britt mój boże jak mnie wkurzała, ale ogólnie książką jestem zachwycona :D

    Pozdrawiam! noxbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteśmy w jednej drużynie, hahah. ;D
      Buziaki! ♥

      Usuń
  4. Od bardzooo dawna chcę przeczytać Black Ice. Mam nadzieję, że w końcu się za to zabiorę.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    Booki-v.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dość długo z tą pozycją zwlekałam, jednak okazała się ona całkiem przyjemną lekturą. Mam nadzieję, że i Ty niedługo znajdziesz na nią czas. ;)
      Buziaki! ♥

      Usuń
  5. Świetny pomysł na cykl💖 Naprawdę.
    Może przeczytam ,,Kiedy Cię poznałam"🤔 Zazwyczaj zwykłe romanse omijam szerokim łukiem, ale skoro mówisz, że nie w tym przypadku🤔🤔🤔 Super recenzje💕
    jenniferherondalebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać. :)
      "Kiedy cię poznałam" jest książką naprawdę wartą przeczytania, bo nie jest to właśnie taki typowy romans, a bardziej obyczajówka... W każdym razie, polecam. ♥
      Bardzo dziękuję! ^^

      Usuń
  6. Świetny pomysł na serię postów! Ja często nie piszę recenzji, bo zwyczajnie nie mam na to czasu, a potem już nie pamiętam szczegółów książki. "Black Ice" nie czytałam i nie mam zamiaru, bo zawiodłam się zarówno na serii "Szeptem" jak i "Niebezpiecznych kłamstwach". Drugą książkę mam w planach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie ten sam problem, dlatego wpadłam na pomysł Książki w Biegu.
      Ooo, Becca Fitzpatrick to nie Twój szczęśliwy traf? No cóż - jedni uwielbiają jej książki, inni wręcz nienawidzą, więc nie mam prawa się dziwić. O gustach się po prostu nie dyskutuje. ;)
      Już ja znam to "w planach"... Mam nadzieję, że nie będziesz zwlekała z tą pozycją zbyt długo, bo jest naprawdę wartościowa.
      Wzajemnie, przesyłam pozdrowienia! ♥

      Usuń
  7. Świetny pomysł na te krótkie wpisy! Będę ich wyczekiwać.:) I strasznie mi się podoba nazwa cyklu.

    www.onalubi.com

    OdpowiedzUsuń