niedziela, 9 lipca 2017

Siła uczuć w nietuzinkowym, poetyckim wydaniu // "Miłość, po prostu" - Żurnalista.pl [Przedpremierowo]

Tytuł: Miłość, po prostu
Autor: Żurnalista.pl
Liczba stron: 229
Wydawca: Żurnalista.pl

Miłość, po prostu to tomik poezji... choć nie do końca. Bliższy byłby mu pewnie opis: zbiór tekstów. Autor zawiera w nim różnego rodzaju wpisy, których głównym , powtarzającym się na każdej stronie łącznikiem jest opis emocji oraz wspomnień, które wiąże on z pewną kobietą. Owa postać, którą Żurnalista utracił, ale pożałował tego za późno, stała się jego muzą i to jej oddaje większość swoich pojedynczych dzieł... A my możemy jedynie zostać cichymi obserwatorami jego uczuć i przeżyć.


---

Nigdy nie byłam fanką poezji - otwarcie się do tego przyznaję. Szkolne teksty przyprawiały mnie o ból głowy, a gdy próbowałam podczytywać cokolwiek sama w domu, to zawsze kojarzyło mi się to z rozbijaniem wiersza na wersy i strofy, podział rymów i temu podobne...
Po Miłość, po prostu sięgnęłam po przeczytaniu kilku wierszy z tego zbioru, udostępnionych przez różne osoby na instagramowej relacji, które sprawiły, że coś we mnie pękło i musiałam po niego sięgnąć, po prostu.
Czy w ogóle warto zawracać sobie głowę tą pozycją?
Och, uwierzcie mi, że naprawdę warto.


"nie tłumacz miłości

Kiedy musimy tłumaczyć,
dlaczego kochamy,
to jakbyśmy
chcieli wytłumaczyć
zły wybór.

Miłość,  po prostu."


Kim jest Żurnalista, czyli autor Miłość, po prostu?
On sam pisze o sobie tak:
"Żurnalista to zwykły facet, ale który chce kochać i być kochanym. Chce nie mieć wątpliwości w to, że mnie kochasz. Bo ja nie pozwolę byś przez chwilę zwątpiła. Dam Ci uśmiech na twarzy, a Ty bądź moja codzienną inspiracją. Kimś do kogo będę adresował każdy swój uśmiech. Każdą swoja łzę, gdy się wzruszę. Nie ukrywam niczego, bo jestem silny i zdecydowany, a zarazem słaby i wrażliwy. Chce kochać, a Ty czego pragniesz?
Moja książka to opowieść o tym kogo kochałem i kogo chce kochać.
Moim problemem jest to, że to ta sama osoba." 
- sam opis osoby autora oraz to, w jaki sposób on sam siebie postrzega bardzo mocno chwycił mnie za serce (i już wtedy wiedziałam, że jego dzieło będzie czymś niezwykłym).


"superbohater

Inni, by poczuć się super bohaterem
muszą latać jak ptaki nad ziemią,
a ja, by być na ziemią,
muszę chwycić Cię za rękę i
spojrzeć w Twoje oczy."


   Miłość, po prostu urzekła mnie.
   Jej prostota, w której i tak możemy doszukać się drugiego dna - urzekła mnie.
   Język, którym posługuje się autor - codzienny, nieco poetycki - bo to przecież piękna poezja - delikatny, ale bynajmniej nie wolny od wulgaryzmów, ponieważ jak sam Żurnalista ujął to w jednym ze swoich wierszy: "Podobno wiersze muszą być piękne, | podobno miłość musi być piękna, | kurwa mać, wulgarna też powinna być." - i ja się z tym jak najbardziej zgadzam, ponieważ łatwiej jest nam odczuć targające piszącym uczucia.
   Jej prawdziwość w ukazywaniu odczuwanych emocji, które wcale nie są proste i wiecznie takie same... a wyboiste, niestabilne, zmienne oraz niebezpieczne (a jedyne co zostaje niezmienne, to miłość autora do ukochanej kobiety).
   Zbiór ten jest po brzegi wypełniony bólem, tęsknotą, ale też nadzieją. Przyznaję się szczerze, że nieraz miałam w oczach łzy podczas czytania tych tekstów - raz były to łzy spowodowane złością i tym dlaczego ona nie dostrzega tego wielkiego uczucia?, a raz czystą, szczerą zazdrością, bo czy i mnie nie mógłby ktoś tak mocno pokochać?.
   Wydaje mi się, że najbardziej trafnym opisem wszystkiego, czego nie potrafię ująć, a tym, czym jest Miłość, po prostu, będzie jeden z wierszy:

"zbiór sprzeczności

Moje wiersze to zbiór sprzeczności,
wyczekiwania i końców.

Rozstań bez powrotów,
kłótni i piękna.

Piękna i kłótni,
bo nawet jeżeli
będzie ideałem.

Nadal nie będzie Tobą."


Podsumowując: Miłość, po prostu to nic innego jak do bólu prawdziwa opowieść o miłości, która potrafi być tak ulotna, jak podmuch wiatru - jest, a chwilę później już nie ma po nim śladu.
Jest to pozycja, o której myśli się długo po skończeniu jej czytania. Jest również czymś, do czego z pewnością, często będę powracała.
Z całego serca polecam Wam tę pozycję, ponieważ jest naprawdę niezwykła. ♥



Za możliwość przeczytania tej pozycji bardzo dziękuję autorowi.

Ps. Pozycję, o której mowa, możecie zamówić już teraz, przedpremierowo, na stronie autora - www.żurnalista.pl. ♥

~Wilcza Dama

4 komentarze:

  1. Po samym sposobie w jaki autor opisuje siebie, tak jak napisałaś, można spodziewać się, że jego zbiór wierszy będzie wyjątkowy. I chociaż sama widzę, że jeśli ktoś, kogo znam, tworzyłby tego typu poezję, byłabym zachwycona, to w przypadku kiedy autor jest dla mnie obcy, nadal nie jestem przekonana by przeczytać jego wiersze:( Z pewnością jego dzieło jest warte uwagi, jednak ja osobiście nadal mam wrażenie, że poezja nie jest dla mnie :( Ale fajnie było móc przeczytać ten post! Być może kiedyś skuszę się na przeczytanie Miłości, po prostu.

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poezja jest dla wszystkich, tylko trzeba znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, po prostu (pisze to osoba, która przez 15 lat wzdrygała się na samo słowo “wiersz”). :D
      Rozumiem Twoje postrzeganie sytuacji i w pełni je szanuję, bo i dla mnie, w jakiś tam sposób, dziwnie jest “wchodzić” komuś nieznanemu do głowy (szczególnie, jeśli rozmyślania są na tak delikatne tematy). 🙈
      Dzięki z miłe słówko, a “Miłość, po prostu” nadal jak najbardziej polecam - a nuż przypadnie Ci do gustu. ;)

      Usuń
  2. Czytałam wiele recenzji tej pozycji, jednak twoja poruszyła mnie najbardziej. I żeby nie było, że ci schlebiam czy coś :D Nie. Po prostu wiersze, które wybrałaś oraz sposób w jaki mówisz o tej książce, zachęciły mnie do przeczytania jej jeszcze bardziej.

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę miło mi to czytać (dziękuję!) i bardzo się cieszę, że Cię zachęciłam, bo to naprawdę warta uwagi pozycji. ♥
      Wzajemnie pozdrawiam! ;)

      Usuń